Oszczędziłam dziewczynę ale to nie oznaczało ze jej zaufałam na słowo ze
nie jest wrogiem .Byłam oschła i surowa pytając ją kim jestem i jak się
nazywam. No oczywiście wtedy dziewczyna była pyskata gdy niemiała przed
gardłem miecza .Zawsze tak jest ,wiec nie zmieniam swego tonu do
momentu gdy osoba nie odpowie na pytania .Tak jak wtedy .Dziewczyna
odpowiedziała a ja wtedy zmieniłam ton na troszeczkę milszy.
-Wiec Milo tak...
-Tak
-Ja się zwiję Kita... i ....Przykro mi że cię zakatowałam ,lecz sądziłam że obserwowałaś mnie w ukryciu i chciałaś zakatować...
(Milo)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz