poniedziałek, 16 listopada 2015

Od Karoku CD Kichi

Uśmiechnąłem się pod nosem, zapłaciłem szczypiąc przy tym kelnerkę w tyłek, na co była oczywiście cała czerwona, po czym wyszedłem przed kawiarnię.
Moja różowo-włosa księżniczka skręciła właśnie w jakąś boczną uliczkę, a ja znalazłem się nagle za nią tak, że czuła mój ciepły oddech na szyi.
- Gdzie tak uciekasz, kochanieńka...? - wyszeptałem jej do ucha, liżąc przy tym jej szyję.
- Daj mi spokój, zboczeńcu... - prychnęła chcąc iść dalej, ale przycisnąłem ją do ściany tak, że jej to uniemożliwiłem.
- Jesteś taka urocza... Szkoda takiej ładnej twarzyczki... Uśmiechnij się czasem... Taka ładna i seksowna, a taka niedostępna... To mnie podnieca, mała... - wyszeptałem muskając ustami jej ucho.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz