piątek, 20 listopada 2015

Od Karoku CD Kichi

Nie ogarniałem totalnie niczego, co robiła. Raz chciała się bawić, raz okazywała lekceważenie, raz dystans, a raz niechęć. Ale to mi się w sumie podobało. Ta jej... ja wiem...(?) nieustępliwość i nie dostępność...
- Masz okres, że tak zmienia ci się humorek, czy może raczej już jesteś w ciąży? - spytałem ze złośliwym uśmieszkiem.
- Ani jedno, ani drugie... - odparła spokojnie.
- Mmmmmm... - mrucząc odgarnąłem je włosy nosem i musnąłem nim jej szyję. - To o co ci chodzi...? Źle ci tutaj...? Możemy się przenieść gdzieś indziej... Albo zrobić to inaczej... Jak chcesz, to możesz się trochę zabawić, ja ci pozwalam, ból jest dla mnie słodyczą, więc będzie przyjemnie nam obojgu... Nie wiem co tak usilnie przede mną skrywasz, ale podoba mi się taka zabawa w kotka i myszkę... Nawet jeśli myszka ma lwią duszyczkę... - powiedziałem jej słodko do ucha, muskając je umyślnie ustami.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz