Biegałem i biegałem .. znudziło mi się więc uznałem ze mam to gdzieś i poszedłem do szpitala.
Nic mnie nie obchodziła ta dziewczyna .. p prosu biegać mi się już nie chciało .. Karoku nie był zadowolony ae olałem to .. bo i tak się po chwili zmył
-O cześc .. Kakahi .. co tu robisz ?
-Biegać mi się nie chce ..
Popatrzyła na mnie
-Masz kondycję .. i jestes lepszy ode mnie ..
Wzruszyłem ramionami po prostu
Po chwili medyczka przyszła ..
-Spokojnie to tylko zasłabnięcie za godzinkę wracasz do domu ..
W sumie to sobie posiedziałem tą godzinie a potem odprowadziłem ją i wróciłem na trening ..
-Już aż godzinę Ci to zajęło .. ?
-Taaaa .. -mruknąłem dla spokoju ..
<Karoku>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz