Parsknąłem cicho pod nosem, po czym przygryzłem jej wargę.
- Nie gryź mnie... - wymruczała, jednak nie przerywając pocałunków.
- Ahaaaa... Czyli ty możesz mnie gryźć, a ja ciebie nie...? - zapytałem między namiętnościami.
- Mniej więcej... - odparła popychając mnie tak, że leżałem na plecach, a ona położyła się na mnie. Zamruczałem.
- Jestem ciekaw co jeszcze przede mną skrywasz... - powiedziałem przesuwając dłonie z jej talii na uda.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz