sobota, 21 listopada 2015

Od Kichi Cd Karoku

-Karoku - kun... -Wymruczałam mu do ucha i delikatnie zjechałam rękami w dół jego torsu. -Czemu nie chcesz ze mną iść do ciebie? -Szepnełam lekko zawiedzionym głosem. Ten zboczeniec Uśmiechnoł się głupio.
-Jak poprosisz to możemy iść. -Odwrucił się do mnie przodem. Usiadłam mu na kolanach. Założyłam nogę na nogę, odsłoniłam dekolt który był wręcz za duży i było mi widać koronę stanika. Uta za barem już podśmiechiwał w końcu znał mnie doskonale i wiedział że jestem dobrą aktorką... Delikatnie objęłam jego szyję i pocałowałam go namiętnie w policzek.
-Karoku... Choćmy z tąd... Proszę... -Jęknełam mu do ucha i przygryzłam dolną wargę.
-Skoro tak ładnie prosisz... -Wstaliśmy i poszliśmy do jego domu. Jednak on co chwile się przewracał...
-Dojdziesz? -Spytałam.
Chciał coś powiedzieć ale zwymiotował...
-Dobra... Idziemy do mnie. -Zarządziłam się. Może i nie miałam uczuć, ale nawet ja czasem pomagam ludzią... Weszliśmy do mojego domu, z wierzchu wyglądał normalnie, ale w wewnątrz był to marmurowy pałacyk w stylu rokokoko... Położyłam go w salonie i dałam mu koc. Ten od razu zasnął, a ja poszłam się ogarnąć i poszłam spać do mojej sypialni...

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz