-U mnie... -Powiedziałam beznamiętnie.
-Czemu? -Spytał zaskoczony.
-Bo byłeś tak pijany że do domu cię nie szło dowlec...
-I ty mnie wlokłaś?
-Nie myśl sobie, gdyby nie mój szef zostawiła bym cię tam... -Wzruszyłam ramionami.
-Przyznaj po prostu zmiękłaś...
-Ehhhh... Jeszcze mam sumienie... -Spojrzałam mu lodowato w oczy. Ten głupio się uśmiechnął.
-Chcesz coś zjeść? Czy może lepiej herbaty ci zrobię. -Spytałam z obojętnością w głosie.
Może i mnie wkurza, ale mimo pozorów nie lubię zostawiać znajomych w potrzebie...
??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz