Od razna trenowałam z bestią, sama nie wiem czy po to by stać się
sliniejszą, czy po prostu dla nudy, trenując napotkałam na swojej drodze
dziewczynę, widać było że jest bardzo młoda, z resztą ja też byłam
bardzo młoda, nie chciałam nic jej powiedzieć, bo nie ufałam jej na
tyle.
Spojrzałam na dziewczynę unosząc jedną brew.
-Nie muszę mówić ci kim jestem i jak się nazywam.
-Musisz .... warkneła.
-A co rozkażesz mi ? ... mruknełam niezadowolona.
-Jeśli będę musiała to to właśnie zrobię.
Obejrzałam ją od stub do głów cicho wzdychając.
-Nie przeraża mnie to co mówisz.
-To niech zacznie.
-Ta, ta , ta jeśli dasz mi spokuj to powiem ci kim jestem.
Dziewczyna spojrzała na mnie nic nie mówiąc.
-Więc zwą mnie Milo i jestem hym sama nie wiem skąd, może stąd a może
wcale nie stąd .... odpowiedziałam spokojnie patrząc na nią.
<Kita ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz