sobota, 21 listopada 2015

Od Kichi Cd Karoku

Nędzny widok z tego patafiana... Ale co on mnie obchodzi? Zajęłam się pracą... Karoku siedział przy tym barze do późna, a schlał się jak świnia... Aż w końcu podszedł do mnie Uta i rzekł.
-Ten spity to twój kolega?
-Nie, ale znajomy...
-Wiesz gdzie mieszka?
-Tak, ale tam nie dojdzie...
-To weź go gdzie kolwiek, ale niech tu nie leży, klijętów odstrasza...
-Ehhhh... Niech Ci będzie. -Warknęłam. Wyszłam za lady i zakładając mój czarny sweter podeszłam do niego.
-Wstawaj... Idziemy. -Spojrzałam na niego, ten otworzył oczy...

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz