To był mój pierwszy dzień w tej zasranej wiosce jako Chunin...
~I po jakiego grzyba ja tu mam siedzieć?-Pomyślałam.
Szłam sobie spokojnie gdy tu jakiś chłopak o 1 cm wyższy ode mnie szturchnął mnie w ramię.
-Uważaj, co robisz..-Warknęłam nieprzyjemnie.
- Ups... Czyżbym Cię zranił?- uśmiechnął się złośliwie.
- Zamknij się.- warknęłam.
- Dziewczynie nie przystaje tak mówić.-Uniósł jedną brew.
-Będę mówić jak mi się podoba.-Powiedziałam, a moje oczy rozbłysły na
krwawo czerwono, a ich białko zaszło czernią. Ten widocznie nigdy czegoś
takiego nie widział bo jego mina była boska, a na jej widok tylko
parsknęłam rozśmieszona.
<??>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz