niedziela, 22 listopada 2015

Od Kichi Cd Karoku

Spojrzałam na masę kotków... I naliczyłam ich 68!
-Czy ty trochę nie przesadzasz? -Uśmiechnęłam się chamsko. -Ja rozumiem 10.. Ale 68 to lekka przesada.
-Ja lubię koty....
Westchnęłam cicho i wyjełam ręce z kieszeni, a że wcześniej bawiłam się z moim kotem to ręce śmierdziały mi kocimiętką! Jak cała zgraja zwierzaków spojrzała na mnie wielkimi oczami i zaczęły się łasić to prawie mnie wywalił....Jak dla mnie było ich tu za dużo! Stanęłam dęba z wielkimi oczami. Spojrzałam na Karoku.
-Ratunku? -Spytałam błagalnie gdy te małe słodziaki zaczęły się po mnie wspinać. Chłopak pomógł mi wydostać się z gromady kotów.
-Co one do mnie mają! -Pisnęłam gdy znowu zaczęły mnie, a raczej nas obtaczać...
-Miałaś kontakt z kocimiętką?
-Tak... A co?... O fuck... -Przeklnęłam. Położyłam głowę na jego ramieniu z załamką psychiczną. Nie chciałam kotków straszyć, ale denerwowały mnie ich pazury...
-Ile one tak mogą? -Spytałam nie unosząc głowy.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz