niedziela, 8 listopada 2015

Kita C.D Milo

Bardzo wcześniejszego ranka wyruszyłam na łąkę płaczących wierzb żeby poćwiczyć swoją koncentracje i zmysły . Tylko w tym miejscu miałam spokój i ciszę do ćwiczeń. Docierając na miejsce ,spojrzałam na nie i uśmiechnęłam się ponieważ było przepiękne. No niestety nie przyszłam tu na obserwowanie pięknych widoków tylko na trening, wiec westchnęłam ciężko i brałam się do roboty . Wyciągnęłam Miecz Kusanagi który ukradłam swojemu ojcu żeby już on są bronią nie zabijał nie wianych ludzi. Teraz ten miecz jest moich rekach wiec będzie używany rozsądnie. Miejsca w rękach miecz ,zamknęłam oczy i czekałam na odpowiedni moment ,który szybko nastąpił .Odpowiednim momentem było moment podmuchu wiatru który spowodował lewitujące liście ,które mrugnięciem oka przecięłam na pół .Nagle trenując usłyszałam jakiś szelest na drzewie ,wiec sądziłam że to zagrożenie wiec przecięłam drzewo ,które runęło na ziemie. Właśnie wtedy ktoś wyskoczy szybko z drzewa jakiś szpieg tak od razu pomyślałam ,wiec zakatowałam. Pokonując osobę , popchnęłam na ziemię i celując swym mieczem jej gardło spytałam.
-Wróg czy przyjaciel ?
-P-Przyjaciel...
[Spojrzałam na dziewczynę i schowałam swój miecz]-Dobrze...-Pomogłam jej wstać -Kim jesteś i jak się zwierz ?-spytałam
(Milo?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz