sobota, 21 listopada 2015

Od Kichi Cd Karoku

-Jak tu zamieszkasz to tak... -Powiedziałam a na widok tego że mój kotek jest widocznie nie zadowolony Zaśmiałam się.
-Dobrze... To ja tu mieszkam... -Odparł i przytulił kotka.... Zamrugałam oczami ze zdziwienia.
-Ale ty tak na serio z tymi kotami?
-Tak....
-A ja myślałam że to ja jestem chora psychicznie na ich punkcie...
-A co? Lubisz koty?
-Kocham koty... Mi nawet Orochimaru kota musiał kupić bo mu zrzędziłam....
-Orochimaru?
-Wychował mnie, i stworzył...
-Jesteś jego córką?
-Nie! Nie spłodził mnie tylko stworzył... Dla tego nie mam pępka... -Powiedziałam.
Wstałam i podeszłam do półki skąd zciągnełam kocie uszy i założyłam je sobie na głowę. Po czym zciągnełam z tamtąd rękawiczki w kształcie kocich łap, ogonek i dzwoneczek na szyję. No i z szatańskim uśmiechem założyłam to Karoku.
-Wolał bym żebyś ty to nosiła...
-No dobra.. .. -Powiedziałam i założyłam na siebie strój kotka... W uszach były dzwoneczki co w pewnym stopniu mnie wkurzało. Jednak wtedy chłopak zbliżył się i objął mnie w pasie.
-Słodko w tym wyglądasz... -Wymruczał mi do ucha. Pocałował moją szyję... Położyłam ręce na jego tył głowy. I cicho jęknełam.
-Karoku... Przestań... -Szepnełam odsuwając go. Powiedziałam to szczeże bez jakiegoś furczenia i warczenia, po prostu nie chciałam, a raczej nie byłam gotowa. Chłopak patrzył na mnie, a później jakby w dal...
-Kto to? -Spytał patrząc na zdjęcie.
-To mój zmarły narzeczony.. -Szepnełam prawie niedosłyszalnie.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz