piątek, 20 listopada 2015

Od Karoku CD Kichi

Przewróciłem oczami.
- Nie to nie, ale jak sama stwierdziłaś, tak łatwo ci nie odpuszczę... - mruknąłem.
Nie miałem nastroju... Dosłownie kwadrans wcześniej dowiedziałem się, że moi rodzice oddali mnie Orochimaru za hajs, a zostałem mu odebrany przez ANBU na drodze zupełnego przypadku, że jestem podrzutkiem i niechcianym dzieckiem, które rodzice chcieli zabić, ale zainteresował się mną już wcześniej wspomniany Sannin i zaproponował im kasę, więc zwyczajnie mnie oddali... A od kogo się tego dowiedziałem? Od brata bliźniaka, który nie podzielił mojego losu i Orochimaru zmienił go w potwora, monstrum, które samo siebie zabijało od środka i umarł mi na rękach... Mimo tego, jak bardzo zimnym byłem draniem i jak bardzo miałem gdzieś wszystko, to nienawidziłem, jak umierali niewinni ludzie... Wszelka niesprawiedliwość budziła we mnie wstręt... I nie mogłem, nie chciałem wierzyć, że zostaliśmy z bratem od tak sprzedani potworowi...
Miałem ochotę się najebać i tyle... Miałem gdzieś wszystko... Nie chciałem już o niczym myśleć...


<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz