Pokręciłem oczami i objąłem ją ramieniem.
- Możemy potrenować COŚ razem... - oznajmiłem.
- Spieprzaj... - mruknęła pdtrącając moją rękę i przyśpieszyła.
- Jesteś taką słodką dziewczynką, nie wypada ci używać takich brzydkich słów. - powiedziałem nie dając za wygraną.
- Weź daj se siana. Co się żeś tak uparł, żeby mi się naprzykrzać? - mruknęła.
- Bo mnie zainteresowałaś... Tylko tyle... - powiedziałem.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz