sobota, 21 listopada 2015

Od Kichi Cd Karoku

Wywaliłam chłopaka pod siebie.
-Cisza na planie... Słyszysz? -Spytałam uśmiechając się szatańsko. Chłopak umilkł, a wtedy dało się usłyszeć stukanie, jakby pazurów o podłogę....
-Co to?
-Mówiłam Ci że nikt prócz mnie nie wychodzi z tąd żywy?
-Tak...
-To coś, nie lubi ludzi....
-Coś? -Spytał, a z jednych z drzwi wyłoniła się łapa, za nią głową i reszta zwierzęcia... Chłopak zrobił wielkie oczy na widok wyverny która wlepiała w nas swoje wielkie ślepia...

-To jest słodziak, słodziak to jest Karoku... -Spojrzałam na potwora. 
-Czyli mam go nie jeść? -Spytał i usiadł obok kanapy. 
-Dzisiaj mam dzień dobroci dla patafianów... 
-Ej.... -Bąknoł. 
-Dobra... To co robimy bo nie chce mi się już w to grać... -Powiedziałam lodowatym tonem. 
-Może coś obejrzymy.? 
-Horror? Czy będziesz się bał? -Uśmiechnęłam się wrednie i spojrzałam mu w oczy. 

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz