sobota, 21 listopada 2015

Od Karoku CD Kichi

Pociągnąłem łyk dziwnego drinka jaki mi dała i aż się skrzywiłem. Serio był mocny, ale nie powiedziałem w tym temacie ani słowa.
- Nie ważne... - rzuciłem.
Nie będę jej się przecież zwierzał... Z resztą - co by to zmieniło poza niczym? No właśnie kwestia w tym, że nic... Pociągnąłem kolejny łyk ze szklanki, tym razem krzywiąc się trochę mniej, bo nie było elementu zaskoczenia, ale jednak.
Oparłem łokcie na blacie gapiąc się w napój, nie mając zielonego pojęcia co mam robić, co myśleć i w ogóle miałem wyjebane...
Tak siedziałem jak głupi nad kolejną szklanką, totalnie wstawiony, ale i tak nie robiło mi to różnicy. Głowę miałem ciężką, no ale co zrobisz? Nic nie zrobisz...

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz