Wstałem i spojrzałem na niego, sam sie prosi o to ruszyłem na niego po czym uderzyłem z pięści
zablokował to więc wycelowałem mu kopniak w głowę .. zrobił unik po chwili jednak znacznie szybciej zacząłem wykonywać ciosy i celniej skupiłem się na tyle ile dałem radę.
Po chwili zobaczyłem że w moim ręku .. formuje się Chidori .. w sumie to nie miałem zbytniego zamiaru go teraz wykorzystywać ale za bardzo o nim myślałem .. miał farta bo zamiast w jego głwe trafiłem obok łamiąc przy tym spore drzewo .. gdy zniknęło zacząłem bardziej synchronizować ruchy zwiekszając ich szybkość i siłę nagle przywaliłem mu prosto w twarz z taką siłą że upadł ..
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz