Pokazałem mu palec wskazujący.
- Punkt dla ciebie. Nie pije się alkoholu przed szesnastką. - powiedziałem.
- Pierwszy raz mnie pochwaliłeś, od kiedy zaczął się ten cały "trening"... - powiedział troche zbity z tropu.
- Bo w końcu zacząłeś jako tako używać mózgu. - odparłem pociągając kolejny łyk łyk puszki.
- I cały nastrój poszedł się jebać... A już myślałem, że potrafisz być miły... - mruknął.
- Jeden: nie bluzgaj, bo dzieciom nie wypada. Dwa: potrafię, jak mam powód. - odrzekłem.
- I kto tu mówi o "nie bluzganiu"... Twoje co trzecie słowo to wulgaryzm. - parsknął.
- Ale ja jestem dorosły i na mnie już nikt nie wpłynie, a dla ciebie jeszcze może jest nadzieja. - odparłem i włączyłem telewizję. - Sensacyjny, akcja czy pornos? - zapytałem skacząc po kanałach.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz