Dzieciak nie wyglądał najlepiej, jednak nie mogłem mu darować jego zachowania sam się prosi.
-Chodź do miasta .. -mruknąłem
Nieco się zdziwił ale poszedł za mną do miasta ..
-Po co tutaj przyszliśmy ?
-Bo zajmiesz się kilkoma zadaniami ..
-Jakimi ?
Weszliśmy do mieszkania starszej babci która siedziała zmartwiona ..
-To wy .. pomożecie mi znaleźć mojego kota ?
-Tak młody to zrobi znajdzie złapie i przyprowadzi .. staruszka pokazała zdjęcie kota
-To jest moja misja mam się uganiać za kotami ?
-Tak masz na to 2 godziny bo to nie twoje jedyne zadanie ..
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz