sobota, 7 listopada 2015

Od Touki cd Kakashi'ego

Kiedy chłopak zniknął zeskoczyłam na dół i dokończyłam swój posiłek. Pobiegłam do siebie. Bałam się nadal, że Kakashi komuś coś powie... Mam nadzieję, że tego nie zrobił... Poszłam pod prysznic i umyłam koszulkę, w której byłam podczas tej akcji. Kiedy to wszystko skończyłam poszłam od razu spac... Byłam padnięta, ale wiedziałam, że przez następny miesiąc nie musze nikogo zabijać.

*następnego dnia*

Obudziłam się wyjątkowo późno. No cóż... Bywa. ubrałam się i poszłam w stronę miasta. Kiedy spacerowałam sobie po ulicach wpadłam w kogoś... Upadłam na ziemie. Był to Kakashi...
-Przepraszam!- spuściłam głowę. Poczułam na twarzy lekki rumieniec. Chwila... rumieniec? To coś niemożliwe... Czułam zakłopotanie, ale mimo wszystko spojrzałam na chłopaka.

Kakashi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz