Kiedy szedłem spokojnie przez wioskę do moich uszu doszły krzyki. Bezzwłocznie ruszyłem w tamtym kierunku,było tam spore zamieszanie Jakaś Kobieta na ziemi i grupa mężczyzn,być może to tylko jakaś tania dziwka .W kolo krew a potem sylwetka postaci uciekającej na dach.
Raz spojrzałem na martwą Kobietę raz na mężczyznę ..
-Nie było zajścia .. rozejść się .. -mruknąłem
Na ciele mężczyzny były dziwne ślady,a ich sprawcą była postać uciekająca ..
Zaś Kobieta była po prostu pobita .."Karma" po prostu.
Po chwili zjawiłem się obok tej w zakrwawionej koszulce i ustałem na przeciwko niej
-Co ty tam robiłaś ?
<Touka>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz