Karoku nie był chyba zachwycony, jednak byłem pewien ze gdy pozna młodego zmieni zdanie.
Ja sam uważałem dzieciaka za na prawdę wiele wartego. Rozmaiłem z nim kilka razy poza tym znałem jego ojca w sumie od dzieciaka. Za to Nokuto wydawał się być bardziej zainteresowany swoim podopiecznym dokładnie spojrzał na kartę. Po czym oddał nieco zdumiony.
-Szczerze mówiąc dziwi mnie ze to ja dostałem Sasuke a nie Karoku ..
-Niech Cię nie dziwi .. specjalnie tak was dobieram sami z resztą sie przy nich nieco nauczycie ..
Oboje popatrzeli na mnie zaskoczeni
-Już ? -spytali jednocześnie
-Tak ..
Po chwili oboje zniknęli,usiadłem przy biurku po czym schowałem dokumenty i poszedłem do swojego mieszkania ..
<Karoku/Nokuto macie wolną rękę powodzenia ;D z dziećmi >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz